CMenu
oczytane
*** .
Regan uśmiechnęła się blado. .
Następnego dnia spotkał się z panem Fishem w kawiarni hotelu Sheraton. Mr Fish był wielkim, ubranym na ciemno, tęgim mężczyzną pod pięćdziesiątkę. Był niezwykle cwany: Sculley nie miał co równać się z nim. .
- Musi pan poznać Cruikshanka. Powiem mu, że się z panem widziałem. Batesa też, ale to oznacza spotkanie z panią Batesową ze Związku Literatów. - Nim założył rękawice, rozgrzał dłonie przy kaloryferze. Wydawało się, że czuje się jak w domu, choć przyznał na koniec: - Byłem tu nieco nieszczęśliwy, czułem się zagubiony, póki nie znalazłem przyjaciela, jak w tym chórze ze Swinburne’a: „obce twarze, czuwanie bez słowa”, tak to leciało?, „i cały ten ból”.* Prowadziłem kiedyś wykłady na temat Swinburne’a. Poeta niedoceniany. - W drzwiach dodał: - Gdy nadejdzie wiosna, musi pan przyjechać do mojej daczy... .
— Aha! .
Trzej przyjaciele domyślili się, że jest to George. Z lewej strony chłopców pojawił się drugi mężczyzna, który również celował do nich z M-16.. Był na to przygotowany. Za kulisami czekała nowa kandydatka. Deirdre nie podejrzewała, że jest na wylocie.. Skafandry kosmiczne wraz z hełmami zajmowały większą część bagażnika znajdującego się za siedzeniami dla pasażerów. Cztery komplety, zgodnie z przepisami. Były to wojskowe skafandry ratownicze z demobilu, nadal zamknięte w oryginalnych pudłach.. . Wyglądała jednak tak fajnie — wysoka, o szczupłych nogach, gotowa na przyjęcie mężczyzny... Był z niego dureń. Nie chciałby wpaść jeszcze i w tę pułapkę. Miał pod dostatkiem kłopotów.. Uznałam siłę tego argumentu, co wyjaśnia, dlaczego w obecnej wersji Odys spotyka najpierw kompana, który spadł z dachu domu Kirke - nazwałam go Elpenorem - i lekko żartuje z tego, że Elpenor szybciej zaszedł do Lasku Persefony lądem niż on przez morze. Pozwalam też Alkinoosowi zapytać o Agamemnona, Achillesa i pozostałych, Odyssowi zaś zaspokoić jego ciekawość. Ze względu na Femiosa pozwoliłam Hermesowi dostarczyć moly w ustępach przerobionych z opowiadania wuja Mentora o Ulissesie. W pierwotnej wersji powierzyłam wszystko tylko Atenie.. Około północy coś, co uderzyło w stołek koło mego łóżka, zbudziło mnie z niemiłego snu. Wiatr ustał i słyszałam ryk fal łamiących, się na cyplu. Dobrze było się przebudzić, bo śniło mi się właśnie, że na gęsi, które Gorgo dla mnie chowa w szałasie i karmi mieszanką, spadł orzeł; rozszarpał je na moich oczach. Wyskoczyłam z łóżka i rzuciłam się ku oknu, które otwierało się na ogród. Ktoś najwidoczniej próbował ściągnąć moją uwagę. Czy mógł to być jakiś pijany zalotnik? Nikt się jednak nie pokazał, tylko drzewa owocowe kąpały się w księżycowym świetle.. . Zdrętwiał, gdy dokładnie opisywała spotkanie Connera z wycofującym się oddziałem Massudów..